REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Zygmunt Jakub Krosnowski, założyciel i prezes firmy KIM

Budowa biznesu, który swoje relacje z klientami opiera nie tylko na zależnościach handlowych, to wyzwanie przed którymi staje dziś każdy przedsiębiorca. O tym jak radzi sobie z tym warszawski KIM, oraz o historii firmy, która w tym roku świętuje 30-lecie, opowiada jej założyciel i prezes Zygmunt Jakub Krosnowski.

- Jak istotny jest segment łazienkowy w państwa portfolio?

Istotny głownie z tego względu, że są to towary bardziej przetworzone, do których potrzeba fachowej wiedzy. To pozwala nam budować swój wizerunek profesjonalistów. Kiedyś na wizytówkach mieliśmy hasło „specjaliści materiałów budowlanych i instalacyjno-sanitarnych", by pokazać iż do nas można bez obaw przyjść, a my będziemy umieli doradzić. Z pewnością łazienka w naszej ofercie to argument, który pozwala wrócić klientowi kompleksowo wybudować swój dom czy urządzić mieszkanie.

- Co się złożyło na to, że firma przez te 30 lat tak się rozwinęła?

Po prostu robimy swoje. Nie stosujemy wojny cenowej, wzmacniamy każdego dnia nasz serwis, tworzymy efekty synergii, współpracujemy z naszą konkurencją, śledzimy potrzeby rynku, przewidujemy co się stanie jutro, uczymy się cały czas od lepszych. Cieszymy się jak ktoś nas naśladuje, bo przecież to najwyższa forma uznania. My analizujemy swoje atuty, a wzmacniamy się tam, gdzie czujemy się słabsi. A główny powód stabilności naszego rozwoju? To przede wszystkich ludzie, bo firma to nie samo logo.

- Podsumowując: czemu KIM wciąż działa, a Gen-Budu już nie ma?

Nie mnie oceniać czyjeś błędy, bo sam mogę je kiedyś popełnić, jeśli nie wyczuję rynku. Ale kiedyś mi zadano pytanie na forum Pulsu Biznesu: „Panie prezesie, dlaczego pan czyta naszą gazetę?”. Odpowiedziałem: „Czytam Puls Biznesu, bo wiem, że moja konkurencja tego nie robi”. Warto patrzeć tam, gdzie nie patrzą inni i łamać najbardziej betonowe standardy.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Kaczanowski.




Rekomendowane dla Ciebie

Komentarze

  • Miałem okazję poznać pana prezesa i obsługę. W pełni się zgadzam z artykułem i w trakcie pobytu w sklepie potwierdzam że obsługa jest na wysokim poziomie, obsługa był bardzo uprzejma i pomocna żadko w tych czasach można spotkać osoby które potrafią doradzìć nie wciskając na siłe swoicb produktów. Jakośc produktów zawsze jest sciśle związana z ceną i wiem to już od dawna że produkty z supermarketu nigdy nie bedą konkurować jakością ze sklepem budowlanym. Ale
    pewnych rzeczynie powinno się kupowąc najtańszych. Może ktoś uzna to za reklamę to i dobrze bo warto polecać miejsca w których kladzie się nacisk na produkty i obsługę. Polecając ich napewno wspieram polskie przedsiębiorstwo
    • Janusz , 2021-09-22 23:08:41
  • Co za zazdrość powyżej w komentarzach. Zarobił i zarabia uczciwą pracą,daje ludziom pracę ,do ktorej przychodzą każdego dnia z zadowoleniem. Jego pracownicy..Nie rozumiem dlaczego ma się nie chwaluć i być dumnym z konsorcjum,które sam tworzył uczciwą, rzetelną pracą .
    • Marzena Gil, 2021-07-18 12:51:31
  • Potwierdzam komentarz powyżej. Ten pan słynie z krasomówstwa ale wszystko co gada nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Pieniądz to dla niego dobro najwyższe, a ludzie jedynie służą realizacji celów powiększających jego bogactwo i tyle.....Jak co roku zorganizuje wigilię firmową, zaprosi księdza i będzie najświętszy z wszystkich obecnych. Ot, polska rzeczywistość.
    • Żenia, 2016-10-28 20:59:43
  • Samochwała w kącie stała...Pan mitoman dał głos, szkoda, że nie jest klientem swojej firmy, szybko zmieniłby zdanie na temat jakości obsługi klienta w swojej firmie...
    • była klientka, 2016-09-15 10:19:08