REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Zygmunt Jakub Krosnowski, założyciel i prezes firmy KIM

Budowa biznesu, który swoje relacje z klientami opiera nie tylko na zależnościach handlowych, to wyzwanie przed którymi staje dziś każdy przedsiębiorca. O tym jak radzi sobie z tym warszawski KIM, oraz o historii firmy, która w tym roku świętuje 30-lecie, opowiada jej założyciel i prezes Zygmunt Jakub Krosnowski.

- Inne firmy dostrzegły w Was w końcu poważnego konkurenta?

Pamiętam, że w czasie gdy nie było jeszcze porównywarek cenowych, jedna z lokalnych gazet robiła zestawienie najlepszych cen podstawowych materiałów budowlanych. W którymś momencie Gen-Bud i KIM zaczęły się zawsze pojawiać w tym zestawieniu – to dla nas była nobilitacja, znak że wyrośliśmy z roli Kopciuszka. Sama sława Bartyckiej nam tu bardzo pomogła, bo przez lata nie wydałem grosza na reklamę - ludzie sami trafiali do nas. Do nas należało budowanie relacji. Ciągle powtarzam, że trzeba patrzeć na biznes w inny sposób, niż tylko mnożenie zysków. Dopiero dzisiaj od niedawna mówi się o tzw. CSR, czyli biznesie społecznie odpowiedzialnym, a my ze swoją super załogą właściwie od początku go tak realizowaliśmy – z przekonaniem że można zbudować przyszłość firmy, tylko gdy tworzymy także pozahandlowe relacje.

- Jeśli zajrzeć na Państwa stronę, w zakładkę „relacje społeczne” to lista różnych poza handlowych działań jest naprawdę długa.

Wspieraliśmy np. Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy budując w tych szpitalach Łazienki od Serca – taki nasz produkt dla dzieci, mieścił się u nas nawet jej sztab. Dotarliśmy jako jedni z pierwszych do powodzian, bo to było naturalne, że trzeba tym biednym ludziom pomóc. Ale my staramy się robić takie rzeczy na co dzień. Naszym sztandarowym eventem cotygodniowym są Śniadania Czwartkowe jako kontynuacja historycznych obiadów króla Stasia. Przy okazji serwujemy tu lekcje naszej historii. Nie tylko pokazujemy nowości, udzielamy porad, ale teraz co jakiś czas przyjeżdża do nas też krwiobus. To są elementy nie związane bezpośrednio z branżą, ale tym bardziej budzą ciekawość.

W naszej firmie mamy hasło: „wyróżnij się albo zgiń”. Wykonawcy to ludzie o mocnych muskułach, którzy od świtu do nocy pracują na budowach. Rzadko mają czas by sięgać pozabranżowe tematy. To jest taki nasz wyraz szacunku dla ich, tak często krytykowanej i niedocenianej, ciężkiej pracy. Staramy się, by czuli się u nas dobrze, by mogli od nas jak najwięcej wynieść dla samych siebie.

- Rozumiem, że te wszystkie elementy są dodatkowym atutem w sytuacji gdy nie chce się rywalizować z innymi tylko ceną.

Proszę pamiętać, że nasi klienci to wysokiej klasy specjaliści od których niejeden mógłby się wiele nauczyć. Cena to element niesamowicie wyważony – produkt musi być dobry, a jeżeli zarabiać to za konkretną usługę – fachowa szybka porada, dostawa, szybka obsługa. Czas dziś jest najcenniejszym towarem i to dla każdego. Kompleksowość usługi żeby tego czasu nie tracić – to jest to co nas wyróżnia. Od pewnego czasu mamy na przykład biuro architektów, czy na naszym terenie jest biuro rachunkowe. Wykonawcy to często małe firmy, których nie stać na ekspertów. U nas mają szanse porozmawiać z prawnikiem, czy specem od marketingu... Uważam, że mamy świetną załogę o bogatym doświadczeniu. Dlaczego nie powiedzieć klientowi „możemy za ciebie zrobić część twojej pracy, za którą oczywiście chcemy wziąć pieniądze"? Kto mówi, że robi coś za darmo, to po prostu kłamie – my nie zamierzamy tego robić jeśli klient płaci to za dobre produkty, które spełniają jego potrzeby.




Rekomendowane dla Ciebie

Komentarze

  • Miałem okazję poznać pana prezesa i obsługę. W pełni się zgadzam z artykułem i w trakcie pobytu w sklepie potwierdzam że obsługa jest na wysokim poziomie, obsługa był bardzo uprzejma i pomocna żadko w tych czasach można spotkać osoby które potrafią doradzìć nie wciskając na siłe swoicb produktów. Jakośc produktów zawsze jest sciśle związana z ceną i wiem to już od dawna że produkty z supermarketu nigdy nie bedą konkurować jakością ze sklepem budowlanym. Ale
    pewnych rzeczynie powinno się kupowąc najtańszych. Może ktoś uzna to za reklamę to i dobrze bo warto polecać miejsca w których kladzie się nacisk na produkty i obsługę. Polecając ich napewno wspieram polskie przedsiębiorstwo
    • Janusz , 2021-09-22 23:08:41
  • Co za zazdrość powyżej w komentarzach. Zarobił i zarabia uczciwą pracą,daje ludziom pracę ,do ktorej przychodzą każdego dnia z zadowoleniem. Jego pracownicy..Nie rozumiem dlaczego ma się nie chwaluć i być dumnym z konsorcjum,które sam tworzył uczciwą, rzetelną pracą .
    • Marzena Gil, 2021-07-18 12:51:31
  • Potwierdzam komentarz powyżej. Ten pan słynie z krasomówstwa ale wszystko co gada nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Pieniądz to dla niego dobro najwyższe, a ludzie jedynie służą realizacji celów powiększających jego bogactwo i tyle.....Jak co roku zorganizuje wigilię firmową, zaprosi księdza i będzie najświętszy z wszystkich obecnych. Ot, polska rzeczywistość.
    • Żenia, 2016-10-28 20:59:43
  • Samochwała w kącie stała...Pan mitoman dał głos, szkoda, że nie jest klientem swojej firmy, szybko zmieniłby zdanie na temat jakości obsługi klienta w swojej firmie...
    • była klientka, 2016-09-15 10:19:08